"Gazeta Wyborcza" Rosja wraca do imperialnej polityki
Rosyjska demokracja zdegenerowała się do postaci nazywanej czasem "demokracją sterowaną" - pisze na łamach "Gazety Wyborczej" były minister spraw zagranicznych Niemiec Joschka Fischer. Teoretycznie wciąż możemy mówić o istnieniu kilku partii politycznych, pluralistycznego społeczeństwa, niezawisłych sądów i gospodarki rynkowej. Jednak praktycznie cały system podlega kontroli prezydenta - podkreśla.
- Rosja znów chce odgrywać rolę globalnego mocarstwa i z tego powodu pręży dziś muskuły. Od momentu wygłoszenia przez prezydenta Władimira Putina w lutym tego roku na konferencji w Monachium konfrontacyjnego przemówienia oznaki zmian w rosyjskiej polityce zagranicznej stają się coraz bardziej wyraźne - zwraca uwagę były szef dyplomacji Niemiec.
Joschka Fischer zauważa, że do zrewidowania polityki zagranicznej skłoniły Moskwę wysokie ceny ropy i gazu wywołane przez samą Amerykę i jej niepowodzenia w Iraku, osłabienie globalnej pozycji USA, a także wzrost potęgi Chin i Indii. Nie jest to jeszcze radykalna zmiana kremlowskiej strategii, bo Rosja wciąż trzyma się podjętej na początku lat 90-tych decyzji o otwarciu na Zachód. Jednak w stylu uprawiania rosyjskiej polityki da się wyraźnie wyczuć przesunięcie od współpracy ku konfrontacji.
Więcej o Rosji widzianej oczami Joschki Fischera w "Gazecie Wyborczej".
"Gazeta Wyborcza"/iar/lm/ab >>
2007-12-12
Manager / Samochody roku według Playboya
Redakcja jednego z najpopularniejszych magazynów dla panów wskazuje trendy w rynku motoryzacyjnym.